Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 9
W tym miesiącu: 8752
W tym roku: 25661
Ogólnie: 205500

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

W najnowszym numerze

Kto miał największy wpływ na moje życie? Niełatwo mi na takie pytanie odpowiedzieć, bo jestem człowiekiem dosyć wpływowym. Nie w tym sensie, żebym mocno wpływał na innych ludzi. Raczej przeciwnie, wielu z nich wpłynęło mocno na mnie.

Uzdrowisko Pohulanka nad Dźwiną
Autor: Dorota Giebultowicz - 10.05.2017

„Pohulanka miała w sobie niezachwianą łagodność sosen, piasków, wody i wrzosów. Na niskich łąkach Tatarzy paśli ogromne stada klaczy, z których mleka robiono dla suchotników zbawczy kumys. Nie miałam jednak wówczas serca nawet do Pohulanki. Wabił mnie gwizd pociągów, byle dalej od domu, od przymusu, od wszelkich «uczuć»” – pisała w „Niespiesznych wynurzeniach” (wyd. 1958 r.) Kazimiera Iłłakowiczówna.

Ciekawe artykuły

Pałac w Jaszunach, 30 km na południe od Wilna, został wybudowany w latach 1824-1828 przez starszą córkę prof. Jędrzeja Śniadeckiego, Zofię, zamężną za Michałem Balińskim. Juliusz Słowacki spędził u nich swoje ostatnie uniwersyteckie Święta Bożego Narodzenia w roku 1827.

W dniu 9 lutego br. coroczne sprawozdanie z pracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych przedstawił w sejmie minister Witold Waszczykowski. Sprawozdanie zostało sformułowane w duchu nader optymistycznym.

Więzień GUŁAG-u ze stażem Aleksander Gryńko pod koniec swoich dziesięciu lat zesłania pracował jako kierownik magazynu z rzeczami w Intalagu na terytorium Komi ASSR (północny wschód europejskiej części Rosji, między rzeką Peczora i górami Ural).

Po wyjeździe z Nowej Wsi [ros. Nowaja Dierewnia, 20 km od Wałdaja – Red.], nie porzuciliśmy domu i zaproponowaliśmy jego kupno zaprzyjaźnionemu malarzowi, którego rodzice swego czasu nas odwiedzili. Ten przyjął naszą propozycję z wdzięcznością, uwieńczoną kwotą dwóch tysięcy rubli (naówczas zupełnie symboliczną), gdyż nasłuchał się o pięknie i odosobnieniu tego miejsca.

Hierarcha to polski wszechstronny, bo i duszpastersko znakomity, w tym także ekumenicznie (książkową rozmowę z nim i dwoma biskupami innych wyznań tu referowałem), i dowcipem świeckim błyskający, i historii świetnie uczący.

Pałac w stylu Ludwika XV w Szczorsach w Ziemi Nowogródzkiej wybudowany przez wielkiego kanclerza litewskiego Joachima Litawora Chreptowicza. Jesienią 1784 r. gościł tu  król  Stanisław August Poniatowski powracający wraz z całym dworem z Nieświeża.

Kolejka jest ogromna... „Stoimy tu już z godzinę” — mówią ci, którzy zbliżają się do drzwi soboru. Postanowiłem zostać, jak już przyjechałem do Ławry... Przede mną mężczyzna, w koszulce bez rękawów mocno opinającej wydatny brzuch, wyraźnie szuka kontaktu. Choć w kolejce przed nim stoją dwie kobiety w chustkach, on zwraca się do mnie.

Próbujemy znaleźć Muzeum Żydowskiego Oporu, na które wskazuje tablica informacyjna przy rynku. Pytamy o nie stojących na poboczu dwóch mężczyzn w średnim wieku. – To pewnie tam, gdzie kopali tunel i stała synagoga – odpowiada jeden z nich, a drugi zwraca się do niego ze zdziwieniem: – To u nas była synagoga?

Tragiczną historię młodego powstańca z Inflant Polskich, najdalej na północ wysuniętej prowincji przedrozbiorowej Rzeczypospolitej (obecnie część Łotwy), możemy poznać z dwóch wiarygodnych źródeł: pierwszym są wspomnienia starszego o dziesięć lat brata Leona — Eugeniusza, spisane w 1906 r. i wydane pośmiertnie w 1922 r. w Poznaniu, pt. „Powstanie w Inflantach Polskich i śmierć Leona Platera w 1863 roku”. Drugim źródłem są wspomnienia ks.  dr Leona Broel-Platera, który nosił imię prawdopodobnie na pamiątkę swojego stryja, wydane w 1939 r. we Lwowie i zatytułowane „Leon hr. Plater. Bohater powstania 1863 r. w Inflantach Polskich”. 

Jako Niemiec nie znam drugiego takiego kraju jak Niemcy, w którym taka przepaść rozdziela teraźniejszość i przeszłość, czyli to, co wpływa na sposób myślenia, na samoświadomość narodową. Przeszłość jest dla Niemców jak daleki, obcy kraj, z którym wielu nie chce mieć nic wspólnego...

Grupa trzech żołnierzy Armii Krajowej z oddziałów dyspozycyjnych KEDYW-u koluszkowskiego: „Dzik” Janusz Borkowski z Różycy, „Strzała” Mirosław Chwiałkowski z Kaletnika, oraz jeszcze jeden. którego nie znaliśmy, otrzymało rozkaz przecięcia magistrali telekomunikacyjnej przechodzącej przez Koluszki.

Na początku pierestrojki ojciec Aleksander Mień wpadł na pomysł założenia stowarzyszenia „Odrodzenie Kultury”. Należało je zarejestrować, a następnie przeprowadzić zebranie założycielskie. Wśród założycieli znalazły się znane osobistości, których nazwiska miały zapewnić wiarygodność nowej organizacji.

W Muzeum Wojskowym w Wiedniu pomiędzy mundurami cesarsko-królewskiej armii (w tym także krwią splamiony mundur zamordowanego w Sarajewie 28 VI 1914 r. arcyksięcia Franciszka Ferdynanda), pomiędzy różnego rodzaju bronią historyczną, sprzętem i wyposażeniem bojowym, można zobaczyć także austriackie chorągwie pułkowe z drugiej połowy XIX wieku z obrazem Matki Boskiej.

Pamiętam, jak po raz pierwszy usłyszałem go z głośnika, wrzeszczącego na cały plac w małym łotewskim miasteczku Ogre. Pomyślałem, czemu on tak krzyczy?

Mimo upływu prawie dwustu lat Świteź nadal ma w sobie coś tajemniczego. Może za przyczyną ciemnego okalającego jezioro lasu, w którym rosną potężne dęby, świerki, sosny i modrzewie, uwiecznione w balladzie — „Świtezianka”:„Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica? Brzegami sinej Świtezi wody Idą przy świetle księżyca. (...) Każdą noc prawie, o jednej porze, Pod tym się widzą modrzewiem. Młody jest strzelcem w tutejszym borze, Kto jest dziewczyna? ja nie wiem.” 


Aktualności
Apel w sprawie ufundowania dzwonu dla kościoła w Wodoktach na Laudzie

Jak już pisaliśmy w poprzednim numerze, podczas obchodów jubileuszu Henryka Sienkiewicza na Laudzie (Litwa) umieszczono na kościele pw. św. Agaty w Wodoktach dwujęzyczną tablicę poświęconą nobliście. Miejscowy proboszcz ks. Remigijus Jurevičius ubolewał, że tego doniosłego wydarzenia nie mógł „obwieścić światu poprzez bicie dzwonu”, ponieważ obecny dzwon jest pęknięty i od ponad dwudziestu lat milczy.

Udana interwencja naszej Redakcji w sprawie grobu St. Narutowicza

Dokładnie trzy lata temu w listopadzie 2013 r. na łamach naszego pisma pisaliśmy o zdewastowaniu nagrobka Stanisława Narutowicza (brata Gabriela – prezydenta II RP) na cmentarzu w Olsiadach na historycznej Żmudzi. Na grobie Stanisława, sygnatariusza dokumentu niepodległości Litwy, została umieszczona tablica w języku litewskim ze zlituanizowaną formą nazwiska – STANISLOVAS NARUTAVIČIUS oraz został zatarty stary napis „Grób Rodziny Narutowiczów”.

Apel do byłych Rydzyniaków

Apel do byłych wychowanków Szkoły w Rydzynie i ich rodzinMoje zainteresowania oscylujące wokół Szkoły Rydzyńskiej wynikają z osobistych kontaktów z absolwentami tej szkoły. Przez ostatnie siedemnaście lat miałam możliwość obserwowania ludzi, których ukształtowała Szkoła Rydzyńska i „natchnęła siłą tak wielką, że starczyło jej na całe bogate życie”

Ks. Jan Zieja - Archiwum
Ekumenista ze wsi Osse

Gdzie i kiedy mogłem go po raz pierwszy usłyszeć? Chyba było to wnet po moim sprowadzeniu się do Warszawy, czyli na samym początku lat 60., w kościele sióstr wizytek. Biruta była już chyba moją żoną, a Mimka naszą wspólną przyjaciółką. Chyba moja matka namówiła nas, abyśmy choć raz posłuchali przesławnego duchownego. 

Myśli ks. Jana Ziei coraz bardziej aktualne

        W związku z 25. rocznicą śmierci ks. Jana Ziei postanowiliśmy, że utworzymy podstronę, w której będziemy zamieszczać teksty źródłowe - mało znane teksty autorstwa ks. Jana Ziei, często nigdzie wcześniej nie publikowane. Część z tych tekstów pochodzi z archiwum redakcyjnego, gromadzonego przez nas przez lata. Zachęcamy do lektury!

Notatki redaktora
Zamęt w naszych katolickich głowach

Wybitny rosyjski historyk języka i kultury, prof. Borys Uspieński ustalił, że kult św. Mikołaja Cudotwórcy na Rusi był tak przemożny, że wykraczał daleko poza ramy teologiczne, jakie mu wyznaczała cerkiewna ortodoksja. Jeszcze w XIX i XX wieku wielu Rosjan było przekonanych, że Nikoła obok Chrystusa i Matki Najświętszej wchodzi w skład Trójcy Świętej lub że jest po prostu czwartą Osobą Boską.

To okropne multi-kulti

Nasz minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo wewnętrzne kraju uspakajał opinię publiczną przed Światowymi Dniami Młodzieży mówiąc, że nie grożą nam zamachy terrorystyczne, bo u nas nie ma „polityki multi-kulti”.

Międzymorze. Co to było?

W toczących się współcześnie sporach politycznych porusza się także, choć rzadko, kwestie położenia międzynarodowego Polski, jej polityki zagranicznej. W tych wypowiedziach formułowana jest niekiedy opinia o Międzymorzu jako sposobie na rozwiązanie naszych kłopotów zewnętrznych. Dla współczesnego czytelnika słowa o Międzymorzu brzmią jednak mało zrozumiale. Na ogół rozumie się pod tym pojęciem bliski sojusz z sąsiadami położonymi na obszarze od Morza Bałtyckiego na północy do Adriatyku na południu. Powołuje się przy tym na doświadczenie Polski międzywojennej.

Pamiętniki i wspomnienia
Wspomnienia kowieńskie Jerzego Dowgirda cz. 5

Pomimo formalnego połączenia działalności harcerstwa polskiego z Komendą AK na terenie Kowna praktycznie nadal istniały dwie siatki działalności podziemia polskiego: harcerskie i dawne AK oparte na grupach Polaków wiekiem starszych – przeważnie byłych studentów i członków świetlic polskich. Obie te siatki były podległe komendantom obwodów. Szczególnie jaskrawo ten podział występował w obwodzie kowieńskim.

Moje dzieciństwo na budowie kolei z Wołogdy do Archangielska cz. 2

 Przed nami był drugi rok nauki w szkole przygotowującej do gimnazjum. Mama odwiozła nas do Wołogdy, gdzie oczekiwała nas Babunia. Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy jednak z rodzicami na budowie. Wuj Antoś przywiózł z Moskwy zabawki, lalki, słodycze i świecidełka na choinkę, jako prezent od niego dostałyśmy czarne zegarki, które nosiłyśmy na jedwabnym sznurku zawieszone na szyi. Tęskniłyśmy za mamą i dziećmi.