Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 26
W tym miesiącu: 2344
W tym roku: 19433
Ogólnie: 365948

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Nowe dyskusje w Rosji w związku z rocznicą zakończenia wojny

Autor: Piotr Lossowski
10-09-2013

Stosunki nasze z Rosją, podobnie zresztą jak z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, uwikłane są w historię. Minione już, ale bynajmniej nie zapomniane wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat nadal rzutują na współczesność. Bardzo wyraźnie to widać właśnie na przykładzie naszego wschodniego sąsiada Federacji Rosyjskiej. Obchodzony bardzo uroczyście dzień zwycięstwa 9 maja określa w Rosji kierunek historycznego myślenia, jest podstawą przekonania o własnym znaczeniu, o wielkiej roli odegranej w historii. Jest przesłanką ażeby i sytuację współczesną oceniać, biorąc za punkt wyjścia wydarzenia z lat 1941-1945. Wszakże poglądy na te sprawy bynajmniej nie są w Rosji jednakowe, chociaż w mediach wyraźną przewagę mają tradycjonaliści.
Również i w tym roku z okazji 67 rocznicy zakończenia wojny odbyły się w Rosji uroczystości, w których ważną rolę spełniały publiczne dyskusje w telewizji odbywające się na oczach milionów widzów. Dla przykładu zatrzymam się na debacie, która transmitowana była na kanale RTR Planeta w dniu 16 mają 20l2 roku. Audycję prowadzili, jako główni oponenci znani dziennikarze Nikołaj Szwanidze i Dimitrij Kisieliow. W czasie ożywionej dyskusji wypowiedziano wiele niebanalnych sądów. Warto je skomentować, Z wielu wątków chciałbym wybrać tylko parę, moim zdaniem najciekawszych.
Otóż górującym stwierdzeniem, które podkreślano, była konstatacja, że to Związek Radziecki odegrał decydującą rolę w minionej wojnie i za cenę ogromnych ofiar zdołał pokonać hitlerowskie Niemcy. Jest to sprawa nie podlegająca dyskusji, ale już sprawa poniesionych strat wywołała ostre spory. Obrońcy tradycyjnych ocen mówili, że straty te, choć wielkie, były nieuniknione. Wszakże ich oponenci, Szwanidze i jego zwolennicy, podkreślali, że powstały one w dużym stopniu z winy Stalina, z jego sposobu prowadzenia wojny. Nie zabrakło na ten temat ciekawych polemik. Jeden z wątków dotyczył sprawy jeńców radzieckich, którzy dostali się do niemieckiej niewoli i tam wyginęli. Ale zwrócono także uwagę na okropny los, jaki zgotował byłym jeńcom Stalin, tym którzy dostali się w jego ręce. Narosły wokół tego polemiki, gdyż znaleźli się i tacy dyskutanci, którzy usiłowali tłumaczyć Stalina i pomniejszać problem.
Bardzo wyraźna była tendencja niektórych mówców, którzy podkreślając znaczenie Związku Radzieckiego w wojnie, starali się jednocześnie wyraźnie pomniejszyć a nawet bagatelizować rolę sojuszników z antyhitlerowskiej koalicji. Akcentowano ogrom klęsk sojuszników w 1940 roku, kapitulację Francji, przypisując im same porażki. Wywołało to jednak replikę, że przecież Brytyjczycy samotnie stawili Niemcom czoła i odnieśli pierwsze zwycięstwo nad nimi w bitwie powietrznej o Anglię.
Mało, a nawet marginalnie, tylko wspomniano o pomocy materialnej Aliantów – dostawach broni, sprzętu i żywności, które miały wielkie znaczenie dla ZSRR. Niewiele też powiedziano o nalotach powietrznych na Niemcy. Co jednak najważniejsze, nie wspomniano, choć mówiono o wojnie jako całości, że udział w niej brały nie tylko Niemcy i antyhitlerowska koalicja, lecz także Japonia, która obok Niemiec wysunęła się na czoło państw Osi. A przecież walka z Japonią pochłonęła ogromną część wysiłku wojennego Stanów Zjednoczonych, w mniejszym stopniu, ale także Wielkiej Brytanii. To, że Japonia zaangażowała się w wojnę na Pacyfiku miało przecież i dla ZSRR ogromne i bezpośrednie znaczenie. Gdyby było inaczej to na przykład w grudniu 1941 roku nie mogłyby zjawić się pod Moskwą dywizje przybyłe z Syberii.
Trzeba było przyznać, że wojna z Japonią była drugim bardzo ważnym polem bitewnym, które pochłaniało wiele wysiłków Aliantów. Jeśli więc oceniamy zwycięzców w wojnie, ich rolę, to zasługi powinniśmy wyważać sprawiedliwie. Zresztą docenienie wkładu Sojuszników do wojny wcale nie musi oznaczać pomniejszenia roli ZSRR w zwycięstwie nad Niemcami.
Wreszcie parę zdań o Polsce, jak była ona widziana przez dyskutantów. Trzeba niestety stwierdzić, że temat polski był obchodzony, tak jakby go nie zauważano. Widziano i krytykowano układ Ribbentrop-Mołotow, przedstawiano go głównie w wymiarze ogólnym. Dochodziło przy tym do dużych rozbieżności. Znalazł się i taki mówca, który twierdził, że układ nie odegrał szczególnej roli, wojna i tak by wybuchła. Pogląd taki budzi stanowczy sprzeciw. Nie można pomniejszać roli Stalina w rozpętaniu wojny.
Szokujące dla polskiego słuchacza musi wydać się określenie wypowiedziane w dyskusji, że w dniu 1 września 1939 roku Niemcy „wkroczyli do Polski”, podobnie jak 17 września „wkroczyły” do niej wojska ZSRR. Niezorientowanym słuchaczom może się wydać, iż Polska stanowiła jakieś „dzikie pola”, puste i ogołocone, na które mogły swobodnie wkraczać wojska sąsiadów. Nie powiedziano, że Polska pierwsza stawiła zbrojny opór wojskom Hitlera, że wojsko polskie walczyło z rozpaczliwą determinacją, broniąc kraju przed agresją wrogów.
W przedstawianiu własnej historii zachodzą w Rosji niewątpliwie zmiany.
Stanowią one nieodłączną część tych ogólnych przeobrażeń, które nastąpiły w ciągu ostatniego czasu. Nadal się jednak ścierają różne poglądy, odmienne oceny i wyobrażenia o tym, co działo się na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci w tym wielkim kraju. Stare nawyki myślowe są jeszcze silne, powiedzieć można, że dominują. Ale ważne jest i to, iż ludzie posiadający odmienne poglądy nie obawiają się publicznie formułować swych zapatrywań i otwarcie ich bronić.
prof. Piotr Łossowski