Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 16
W tym miesiącu: 312
W tym roku: 14991
Ogólnie: 295889

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Rozwój sprawy polskiej w I wojnie światowej (cz.4 ostatnia)

Autor: Piotr Lossowski
29-01-2015

W tym czasie wygłoszona została polityczna deklaracja, mająca charakter programowy, która zaćmiła wszystkie inne. 8 stycznia 1918 r prezydent Wilson przedstawił orędzie dla Kongresu, formułując w nim „jedynie możliwy program, który zapewni światu pokój”.
Wśród jego 14 punktów trzynasty dotyczył Polski. Przypomnieć go warto raz jeszcze: „Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkałe przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostąp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym”.
Orędzie Wilsona miało duże znaczenie. Jakby reasumowało dotychczasowe deklaracje i obietnice wznosząc je na poziom konkretnego programu. Poza tym sformułowała go głowa państwa, które niedawno przystąpiło do wojny, a którego siłę mieli już wkrótce doświadczyć na sobie Niemcy. Z Ameryką zaczynano się powszechnie liczyć w Europie, podobnie jak ze słowami jej prezydenta.
Wiadomość o orędziu Wilsona nadeszła do Polski z opóźnieniem i wywołała falę entuzjazmu. Wzrosła też popularność Ignacego Paderewskiego, gdyż jego zasługom przypisywano zainteresowanie Ameryki Polską.
Tymczasem w listopadzie 1917 r. dokonany został w Rosji przewrót bolszewicki. Rząd został obalony, na jego miejsce władzę przechwyciły elementy nieprzewidywalne i skrajnie radykalne. Wydarzenie to nie pozostało bez wpływu, zwłaszcza pośredniego, na sprawę polską. Mocarstwa Ententy dostrzegły w tym całkiem realną groźbę wystąpienia Rosji z wojny, a obok tego niebezpieczeństwo anarchizacji kraju. W oczach przywódców alianckich wzrastać zaczęło znaczenie zbudowania niepodległej Polski, która mogłaby się stać tamą dla rozlewającej się fali rewolucyjnej na wschodzie Europy.
Polska zaczęła być postrzegana nie tylko, jak dotychczas, jako przedmiot działania. Widzieć zaczęto w niej podmiot, który przy tworzeniu nowego ładu w Europie może być bardzo przydatny.
Rozpoczęcie przez Rosję bolszewicką separatystycznych rokowań z Niemcami, a później podpisanie traktatu pokojowego w Brześciu, przy jednoczesnych ciężkich zmaganiach na froncie zachodnim, zepchnęły przejściowo wiosną 1918 r sprawy polskie na dalszy plan.
W traktacie wyniknęła odrębna sprawa pokoju z Ukrainą, mocą którego państwa centralne przyznały jej Chełmszczyznę. Wyniknął na tym tle bardzo ostry zatarg, w wyniku którego zwłaszcza rząd Austro-Węgier musiał się wycofać z danych Ukrainie obietnic. Ważne było w tym kontekście, że w dniu 19 marca 1918 r, w związku z podpisaniem Traktatu Brzeskiego, mocarstwa sprzymierzone publicznie wyraziły obawę, że Polska, która tak wspaniale umiała utrzymywać życie narodowe pośród katastrof najbardziej tragicznych, znalazła się w obliczu niebezpieczeństwa czwartego rozbioru.
3 czerwca 1918 r odbyła się konferencja państw sojuszniczych w Wersalu. Przyjęła ona szereg ważnych postanowień. W sprawie polskiej konferencja stwierdzała: „Utworzenie państwa polskiego, zjednoczonego i niepodległego, ze swobodnym dostępem do morza, jest jednym z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju i rządów prawa w Europie”. Wprawdzie nie przeszła propozycja Francji, ażeby powiedzieć w sprawie polskiej jeszcze więcej, ale i tak to, co zadeklarowano, znaczyło dużo.
Potem wypadki potoczyły się już bardzo szybko, tym bardziej, że latem 1918 r zaznaczył się przełom w działaniach wojennych. Państwa centralne, w tym i Niemcy, zmuszone zostały do odwrotu, który prowadził je do klęski.

Flaga polska po raz pierwszy wśród flag sprzymierzonych
4 lipca 1918 r flaga polska zatrzepotała po raz pierwszy wśród flag sprzymierzonych. We wrześniu 1918 r pomiędzy Komitetem Narodowym Polskim a rządem Francji podpisany został układ mówiący, że polskie siły zbrojne powołane do walki u boku sprzymierzonych „utworzą autonomiczną armię sojuszniczą i współwalczącą”. Uznane to zostało 11 października przez pozostałe państwa sojusznicze za podstawę do udziału Polski w konferencji pokojowej.
Stając w obliczu klęski również i Niemcy zrozumiały, że muszą uczynić nowy wyraźny krok w sprawie polskiej. W piśmie do ministerstwa spraw zagranicznych 19 września 1918 r. generał Erich Ludendorff wyrażał pogląd, że uregulowanie sprawy polskiej „musi koniecznie być dokonane przed rozpoczęciem rokowań na zachodzie”. Jak to uregulowanie ma wyglądać, generał nie wspomniał, nadmienił jedynie, że ma być utrzymana „swobodna komunikacja przez Polskę z Ukrainą”.
5 października 1918 r nowy kanclerz Rzeszy książę Maksymilian Badeński zdecydował się na wysłanie do prezydenta Wilsona noty, zawierającej prośbę rozpoczęcia rokowań o pokój na podstawie sformułowanych przez niego zasad. Dotyczyło to więc i 13. punktu ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wywarło to ogromne wrażenie w Polsce, zwłaszcza na ziemiach byłego zaboru pruskiego, gdyż propozycje Wilsona dotyczyły bezsprzecznie i tych ziem, o których oddaniu Niemcy nie pozwalali dotychczas nawet wspomnieć.
Niewątpliwie na polecenie swego rządu 7 października generał gubernator warszawski Hans von Beseler zwrócił się do Rady Regencyjnej o przedstawienie dokładnych propozycji dotyczących zakresu i terminu przekazania tych gałęzi zarządzania, których sobie Rada życzy. Była to jednak propozycja spóźniona. Rada Regencyjna dążyła już samodzielnie do przejęcia władzy. Tegoż dnia 7 października 1918 r w orędziu do narodu polskiego Rada ogłosiła „Stajemy na podstawie ogólnych zasad pokojowych, głoszonych przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. W stosunku do Polski zasady te prowadzą do utworzenia niepodległego państwa, obejmującego wszystkie ziemie polskie, z dostępem do morza”.
Tymczasem polski ośrodek decyzyjny zdawał się przesuwać do Paryża. 13 października Komitet Narodowy Polski zwrócił się do rządów Koalicji o uznanie go za rząd de facto. Ale tylko rząd francuski uznał go w tej roli i to jedynie w zakresie polityki zagranicznej i organizacji sił zbrojnych oraz opieki nad Polakami za granicą. Inne rządy koalicyjne czekały na wyjaśnienie się sytuacji wewnętrznej w Polsce.
Gdy zasadnicza sprawa niepodległości Polski i zjednoczenia jej ziem wydawała się już przez zwyciężającą koalicję przesądzona — wysunęła się na czoło kwestia określenia jej granic. W pierwszym rzędzie chodziło o ustalenie jej granic zachodnich, a więc niemieckich granic wschodnich.

Ustalenie niemieckich granic wschodnich
25 października 1918 r ambasador francuski w Waszyngtonie Jules Jusserand depeszował do swych przełożonych, że nadszedł już czas, aby rządy koalicyjne wydały zbiorową deklarację, że Poznańskie, Górny Śląsk, Pomorze Gdańskie i regencja olsztyńska wejdą w skład państwa polskiego.
Tymczasem wśród szybko następujących po sobie wypadków miało miejsce wydarzenie o wielkim dla Polski znaczeniu. W tym samym dniu 11 listopada 1918 r, kiedy Niemcy podpisały akt kapitulacji, w centralnej Polsce, ze stolicą Warszawą, nastąpiło przejęcie władzy z rak niemieckich. Po części było to rezultatem rokowań, po części stworzenia siłą określonych faktów dokonanych. Działaniami tymi pokierował zwolniony z więzienia Józef Piłsudski. W rezultacie udało się nie dopuścić do dalszego przemarszu wojsk niemieckich przez Polskę. Liczne magazyny, uzbrojenie i tabor kolejowy przeszły w ręce polskie. Udało się uniknąć spustoszenia kraju przez ustępującego okupanta. Nowa, niepodległa Polska nie tylko stała się faktem, lecz od razu mocno stanęła na nogach. Nie sprawdziły się czarne przepowiednie działaczy KNP o przewrocie rewolucyjnym, bądź zalewie bolszewickim. Już 16 listopada 1918 r Naczelnik Państwa Piłsudski notyfikował w stolicach europejskich istnienie niepodległej Polski. Mogącego nastąpić podziału i dwuwładzy udało się uniknąć. Wielka w tym była rola i zasługa Ignacego Paderewskiego, który 16 stycznia 1919 r stanął na czele rządu.
Te początkowe sukcesy nowopowstałego państwa rzucały się w oczy. Nie uszły też uwadze państw Koalicji. Stronę polską powiadomiono, że na rozpoczynającej się 18 stycznia 1919 r konferencji pokojowej dwa miejsca zarezerwowano dla delegatów polskich. Była to bardzo ważna decyzja, świadcząca, że Polska zaliczana jest do państw alianckich, że wróciła do międzynarodowej społeczności.

Pismo premiera Paderewskiego
W dniu 21 lutego 1919 r Rada Najwyższa Ententy rozpatrzyła pismo premiera Paderewskiego w sprawie oficjalnego uznania państwa polskiego. Referujący sprawę minister Pichon powiedział, że obecny moment wydaje się właściwy dla zaspokojenia polskich życzeń. W uzasadnieniu minister francuski przypomniał, że niedawno generał Piłsudski przekazał swą władzę w ręce nowo wybranego Sejmu. Obecnie przez aklamację ponownie powołany został do władzy. Jego rząd może być wobec tego uważany za ustabilizowany i może zostać uznany przez rządy sojusznicze.
Powyższy wniosek przyjęty został większością głosów. Wstrzymał się jedynie delegat Japonii.
Przyjąć można, że ta uchwała najważniejszego wówczas w Europie organu międzynarodowego w sposób symboliczny zakończyła kilkuletni rozwój sprawy polskiej w okresie Wielkiej Wojny Światowej. Przebyła ona i w tym czasie wyraźną ewolucję. Od początkowego negowania i odsuwania jej, traktowania jako kwestii wewnętrznej państw zaborczych do stopniowego uznania, że przywrócenie Polsce niepodległości jest niezbędne. Co więcej, główne państwa europejskie musiały przyznać, że niepodległość Polski jest konieczna dla utrzymania równowagi w Europie i zbudowania trwałego pokoju. Zaczęto rozumieć, a następnie świadomość tego upowszechniła się, że Polska potrzebna jest samej Europie jako ważna i nieodłączna jej część składowa.
Dodać wszakże należy, że w tej ewolucji postaw i zapatrywań społeczności międzynarodowej wielką rolę odegrali sami Polacy. Słuszne jest stwierdzenie, sformułowane przed 90. laty, że „Polska własną wolą i własnym czynem przyłożyła wybitnie ręki do dzieła państwowego swego wskrzeszenia”.

Piotr Łossowski