Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 15
W tym miesiącu: 311
W tym roku: 14990
Ogólnie: 295888

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Tołstoj, Dundaga i Krokodyl Dundee

Autor: Dorota Giebułtowicz
29-01-2015

Dziwnie wygląda pałac w Dundadze — średniowieczna brama wjazdowa do zamku, z wysoką ślepą wieżą, zestawiona z okazałą pałacową rezydencją. Sama nazwa zabawnie dźwięczy, wg legendy naśladując dźwięk dzwonu „dun — dag”. Równie dziwne są historie jej mieszkańców. Ale nie powinniśmy się dziwić — jesteśmy przecież w Kurlandii, gdzie baron Münchhausen, osiemnastowieczny oficer na żołdzie rosyjskim, przeżywał swoje nieprawdopodobne przygody.
Przejdźmy do historii: zamek w Dundadze był w średniowieczu siedzibą zakonu kawalerów mieczowych i biskupa kurlandzkiego, później główną rodową rezydencją baronów Osten-Sacken. Lew Tołstoj w swoich „Wspomnieniach” zapisał przeżycia swojej ciotki z domu Tołstoj: „Ciocię Aleksandrę Ilinicznę bardzo wcześnie wydano za mąż w Petersburgu za bogatego kurlandzkiego hrabiego Osten-Sackena. Partia zdawała się świetna, ale małżeństwo okazało się w końcu bardzo smutne dla cioci, choć może skutki tego związku były zbawienne dla jej duszy. Wkrótce po ślubie Osten-Sacken wyjechał z młodą żoną do swoich ogromnych dóbr w Kurlandii i tam coraz wyraźniej zaczęła się objawiać jego choroba psychiczna, która początkowo wyrażała się w bardzo silnej, pozbawionej przyczyn zazdrości. W pierwszym roku po ślubie, gdy ciocia była już brzemienna, choroba tak się wzmogła, że Osten-Sacken chwilami był całkiem obłąkany, a wtedy zdawało mu się, że otaczają go wrogowie, którzy chcą odebrać mu żonę, i że jedyny ratunek dla niego — to ucieczka. (...) Istotnie, kolaska zajechała przed dom, Osten-Sacken usadowił w niej żonę i kazał jechać co koń wyskoczy. W drodze wydobył z pudła dwa pistolety, odwiódł kurki, (...) zawołał, że wszystko stracone, i kazał żonie, by do niego strzeliła, a sam z bliska strzelił jej w pierś. Ujrzawszy, co zrobił, a także widząc, że powóz, który go przestraszył, pojechał w inną stronę, zatrzymał kolaskę, wyniósł zakrwawioną ciocię, ułożył ją przy drodze i odjechał. Szczęśliwym trafem, nadjechali wkrótce chłopi, podnieśli ranną i zawieźli do pastora, który opatrzył ją, jak potrafił, i posłał po lekarza.”*
Na rynku w Dundadze jeszcze jedna, tym razem egzotyczna niespodzianka – pomnik krokodyla. Ustawiono go w 1995 roku na pamiątkę mieszkańca Dundagi Arvidsa Blumentalsa, który w czasie wojny wyemigrował do Australii, gdzie zasłynął jako łowca krokodyli. Był on pierwowzorem bohatera filmu... „Krokodyl Dundee”.
 (Oprac. Dorota Giebułtowicz)
* „Dzieciństwo, lata chłopięce i młodość”, PIW 1984