Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 43
W tym miesiącu: 1091
W tym roku: 34611
Ogólnie: 344904

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Polska w Europie – kraj dynamicznego rozwoju albo dom starców

Autor: Zygmunt Królak
03-02-2015

Serce Europy
„Europa bez Polski to nie Europa” — powiedział po polsku prezydent Niemiec Johannes Rau na zakończenie przemówienia w naszym Sejmie w dniu 30 kwietnia 2004 r., w przeddzień rozszerzenia przez Polskę Unii Europejskiej i uczynienia jej w pełni europejską.
Ralf G. Dahrendorf, niemiecko-brytyjski socjolog, politolog i polityk, zasiadający w brytyjskiej Izbie Lordów i działający w niej aktywnie do końca swego życia w roku 2009, twierdził: „Jeśli istnieje coś takiego jak europejskość, Polska musi być w jego centrum”.
Norman Davies, brytyjski historyk i analityk pozycji Polski, dowodzi, że jest ona miejscem, gdzie rywalizujące kultury i filozofie konfrontują się w najbardziej ostrej formie i tak określa jej pozycję w Europie: „Polska to jest serce Europy.” Przyjmując obecnie obywatelstwo polskie, prof. Norman Davies potwierdza swój osobisty udział we wzmacnianiu pozycji Polski w Europie.
Politycy i politolodzy wskazują na osiągnięcia jak i zadania dla Polski.
W dniu 1 września 1999 roku w Berlinie wsłuchiwałem się jak Wolfgang Thierse, przewodniczący Bundestagu, w 60. rocznicę napaści Niemiec Hitlera na Polskę dowodził, że inspirująca siła demokracji polskiej doprowadziła do obalenia muru berlińskiego i zjednoczenia Niemiec. Znaczenie dla Europy siły demokracji polskiej skonkludował Johannes Rau, Prezydent Niemiec, w tym samym dniu, 1 września 1999 roku, w Gdańsku na Westerplatte, gdy mówił wprost: „Polacy we wrześniu 1939 roku bronili cywilizacji europejskiej.”
Gerhard Schroeder, Kanclerz Niemiec w swoim wystąpieniu w Sejmie polskim w dniu 6 grudnia 2000 roku, sięgając głębiej w historię podkreślał, że pierwsza w Europie, Konstytucja Polski 3 Maja 1791 roku, potwierdza, że Polska jest matką wolności Europy.
Wypowiedzi i opinie eminentnych postaci europejskich wskazują na znaczenie wkładu Polski: kulturalnego, społecznego i gospodarczego w ponadtysiącletnim współkształtowaniu Europy.
W 200. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja w roku 1991, podczas konferencji w warszawskich Łazienkach w referacie: „Konstytucja 3 Maja a Europa XXI wieku” zaprotestowałem przeciwko głoszonej wówczas tezie o wchodzeniu Polski do Europy. Wskazywałem, że jest ona nieprawdziwa i ma destrukcyjne polityczne, a w szczególności ekonomiczne konsekwencje.
Najbardziej prawdziwą, piękną i autorytatywną ocenę roli i znaczenia swojej Ojczyzny w Europie, sformułował Ojciec Święty Jan Paweł II, podczas pielgrzymki do Polski latem w tym samym 1991 roku: „Byliśmy i jesteśmy w Europie. Nie potrzebujemy do niej wchodzić, bo ją tworzyliśmy. Polska tworzyła Europę z większym trudem, aniżeli ci, którym się to przypisuje lub sobie przypisują patent na europejskość, na wyłączność”.

Niemcy a Polska. Skala zacofania
Za współtworzenie obecnej Europy, Polska płaciła najwyższą cenę. Lord Alan Bullock, historyk brytyjski, wskazuje, że Polska straciła na skutek agresji niemieckosowieckiej w roku 1939, ponad 17% swej ludności. Historyk A. B. Rossino tę wspólną agresję tak ocenia: „Była to jedna z najbardziej bezlitosnych i niewyobrażalnych inwazji w dziejach wojny.” (...)
Historyk brytyjski z Oxfordu, Timothy Garton Ash, na podstawie wieloletnich analiz, tak ocenia wysiłek, efekty i cenę, jaką Polska zapłaciła za wolność w Europie: „Żaden kraj nie uczynił więcej dla sprawy wolności w Europie i nie zapłacił wyższej ceny niż Polska”.
Wysokość ceny, jaką Polska płaciła i płaci wciąż swoją biedą, potwierdza porównanie wzrostu dochodu narodowego Niemiec i Polski w okresie 1960 — 1990:
Dochód narodowy na 1 mieszkańca w % wzrostu
   Niemcy    Polska
1960       100      100
1970       241      164
1980     1021      254
1990     1490      257
W okresie 1960 -1990 dochód narodowy na mieszkańca wzrósł w Niemczech prawie piętnastokrotnie, w Polsce tylko 2,5 razy. Najgorsza sytuacja była w dekadzie lat osiemdziesiątych, kiedy w Polsce wzrost wyniósł tylko 3 punkty proc. W Niemczech natomiast rósł bardzo szybko o 469 punktów i osiągnął w roku 1990 wysokość 1490 punktów.
W Polsce był to efekt stanu wojennego i wprowadzonych z tego powodu sankcji zachodnich oraz początki terapii szokowej. W efekcie, w podstawowych wskaźnikach warunków życia, obecnie Polska i Niemcy zajmują w UE skrajnie biegunowo pozycje: biedy i bogactwa.
Najbardziej drastycznie przedstawia się to w wydatkach na zdrowie. W Niemczech wydatki na zdrowie na 1 mieszkańca w roku 2010 wyniosły wg Eurostatu 2.813 euro, w Polsce 740 euro, czyli prawie 4-krotnie mniej. Polska w wydatkach na służbę zdrowia zajmuje w Unii Europejskiej 24 miejsce, Niemcy pierwsze.
Niemcy z wielkim pożytkiem dla siebie dyskontowały swoją „klęskę”. Zagospodarowywano nowoczesne maszyny i urządzenia amerykańskie, otrzymywane za darmo w ramach planu Marshalla, którego Niemcy były jednym z największych beneficjentów. Przyspieszano i unowocześniano rozwój gospodarczy Niemiec.
Rząd RFN otrzymywane za darmo z planu Marshalla maszyny i urządzenia amerykańskie sprzedawał w kredycie odbiorcom niemieckim. Stworzono dla tego celu specjalną instytucję kredytową: Kreditanstalt fur Wiederaufbau /KfW/. Ta instytucja kredytowa zgromadziła olbrzymie środki nie tylko dla odbudowy, ale w szczególności dla zdynamizowania rozwoju Niemiec. Środki zgromadzone przez KfW kapitalizowane narastająco, wykorzystywane są wciąż bieżąco w ekspansji gospodarczej Niemiec, szczególnie zagranicznej.
Polsce, najbardziej zniszczonej w wyniku agresji niemieckosowieckiej, odebrano możliwość korzystania z darmowych dostaw z planu Marshalla decyzją Stalina, wspólnika Hitlera w agresji na Polskę. Niby w rekompensacie, ze zdemontowanych niemieckich zakładów przemysłowych dla Związku Radzieckiego, Polsce przydzielono 15% maszyn i urządzeń z reguły najstarszych. W ramach tej akcji Polska m. in. otrzymała urządzenia wybudowanej przed I wojną światową huty koncernu Kruppa w Alten Essen wielokrotnie bombardowanej przez aliantów w czasie II wojny światowej. Polska w istocie uprzątała szmelc, aby zrobić miejsce dla nowoczesnych amerykańskich maszyn otrzymywanych przez Niemców za darmo z planu Marshalla.
Ekonomista belgijski A. Grosser opisuje, jak jedną bramą z fabryk niemieckich wywożono stare zdemontowane maszyny, drugą wjeżdżały nowoczesne amerykańskie dostawy, darmowe, z planu Marshalla. Polska w efekcie przyspieszała unowocześnianie gospodarki niemieckiej, zacofując swoją. Płaciliśmy więc podwójnie. (...)
Ponadto RFN już w 1953 roku darowano 67% niemieckich długów przedwojennych i wojennych. Z globalnej kwoty należnej USA ponad 3 mld ówczesnej wartości dolarów / aktualnej wartości ok. 40 mld USD /darowano RFN ponad 2/3, czyli około 30 mld USD.
Pozostała kwota spłacona została w 35-letnim kredycie z oprocentowaniem preferencyjnym 2,5%.

Zbyt małe rekompensaty
Próbując zrekompensować Polsce poniesione koszty, która jak to dowodzi Timothy Garton Ash zrobiła najwięcej i poniosła najwyższe ofiary dla jednoczenia Europy, Unia Europejska utworzyła specjalny fundusz pomocowy: „Polska, Węgry, Pomoc dla Rekonstrukcji ich Gospodarek”, nazywany w skrócie „PHARE” (pierwsze litery nazwy w języku angielskim.) Fundusz ten rozszerzono następnie na pozostał kraje Europy środkowo-wschodniej. Z Funduszu tego Polska otrzymała w przeliczeniu na mieszkańca najmniej. Jeszcze gorzej potraktowano Polskę przy rozdzielaniu funduszy pomocowych UE w okresie 2007-2013. Spośród 8 państw Europy Środkowej, które w roku 2004 rozszerzyły Unię, Polska otrzymała najmniej w przeliczeniu na mieszkańca: średnio 588 euro. Oznacza to, że w całym 7-letnim okresie 2007-2013 w przeliczeniu na mieszkańca, w wielkościach absolutnych, Polska otrzymała 22.697 milionów euro mniej, niż wszystkie pozostałe państwa środkowoeuropejskie, które wraz z Polską rozszerzyły Unię.
Michel Barnier, Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i instytucji finansowych, uprzednio Komisarz ds. regionów UE, a przedtem dwukrotny Minister Francji: Rolnictwa i Spraw Zagranicznych, ocenił, że wysokość funduszy UE dla 8 państw Europy Środkowej w porównaniu do wielkości funduszy pomocowych, jakie otrzymały państwa wcześniej rozszerzające Unię, została ustalona na poziomie jałmużny. Z tej jałmużny Polska otrzymała najmniej.
Prof. Timothy Garton Ash zarzuca przywódcom UE, że powinni byli najpierw swoją energię i czas poświęcać w większym stopniu przeobrażeniom w Europie środkowo-wschodniej a nie spieszyć się z budową Unii bez niej. Unia pozbawiała się bowiem w ten sposób ogromnego czynnika dynamizującego jej rozwój.
CDN


Zygmunt Królak