Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 77
W tym miesiącu: 1125
W tym roku: 34645
Ogólnie: 344938

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Państwa bałtyckie – czy wspomnienia historii mogą pogłębiać współczesne obawy? (cz. 1)

Autor: Piotr Lossowski
30-03-2015

Jak doszło do włączenia państw bałtyckich w granice Związku Radzieckiego. Wspólnota losów Polski i krajów Nadbałtyki, która ujawniła się już po I wojnie światowej doszła do głosu jeszcze wyraźniej w 1939 roku. Właśnie wtedy układy Ribbentrop-Mołotow dotyczyły w równym stopniu Polski jak Litwy, Łotwy i Estonii. W ostatecznym rachunku państwa nadbałtyckie znalazły się w radzieckiej strefie wpływów. Po 17 września 1939 roku Związek Radziecki nie omieszkał zamanifestować swego prawa do nich. Ministrowie spraw zagranicznych Estonii, Łotwy i Litwy kolejno wzywani byli do Moskwy, gdzie przedstawiono im ofertę „nie do odrzucenia”, utworzenia na ich terytorium radzieckich baz lądowych, lotniczych i morskich, przy jednoczesnym podpisaniu „paktów o przyjaźni i wzajemnej pomocy”.



„Słowo honoru bolszewika”
Kreml tak był pewny swego, że żądania swe formułował z brutalną szczerością. Estoński minister spraw zagranicznych Kaarel Selter, który wezwany został jako pierwszy, usłyszał od Mołotowa, iż „Związek Radziecki przekształcił się w wielkie mocarstwo, dysponujące rozwiniętym przemysłem i wielką siłą militarną. Sytuacja wytworzona przed 20 laty, nie odpowiada już stanowi faktycznemu. Rząd radziecki zdecydowany jest ją zmienić”. Groźbą zabrzmiały słowa, że gdyby rząd estoński nie zrozumiał tego, ZSRR gotów jest chwycić się radykalniejszych środków. Ale jednocześnie premier ZSRR zaręczył, że „suwerenność państwa estońskiego, jego konstytucja i system gospodarczy pozostaną nienaruszone”.
Środkiem presji na Estonię stała się koncentracja wojsk radzieckich nad jej granicą, których liczebność przekraczała dziesięciokrotnie stany pokojowe armii estońskiej.
W takiej sytuacji 26 września 1939 roku zebrał się rząd Estonii. Reasumując obrady prezydent Konstantin Päts stwierdził, że najważniejszą rzeczą jest utrzymanie państwa estońskiego w całości i zaproponował przyjęcie moskiewskiego ultimatum.



Rozprawa z Łotwą w 1939 r.
Wymuszone ustępstwo Estonii przesądziło o przebiegu wydarzeń na Łotwie i Litwie. W końcu września nad granicą Łotwy skupiać się zaczęły wojska radzieckie, zaś minister spraw zagranicznych tego kraju Vilheims Munters „zaproszony” został do Moskwy. Rozmowy miały podobny przebieg, Stalin, który wziął w nich udział, zapewniał, iż Związek Radziecki nie będzie się mieszał w kwestie polityki zagranicznej Łotwy, ani w jej sprawy wewnętrzne, Nie taił przed Muntersem szczegółów układu z Niemcami. Nadmienił o zamiarze Niemców podziału kraju wzdłuż Dźwiny i chwalił się, że to właśnie on, Stalin, uratował całość Łotwy. „Ze strony niemieckiej — ciągnął — nie byłoby żadnych przeszkód, gdybyśmy chcieli was okupować. Ale nie chcemy nadużywać naszych praw”. Konkretne żądania sprowadził do uzyskania baz w zachodniej części Łotwy, przede wszystkim w rejonie portów Lipawy (łot. Liepaja) i Windawy (łot. Ventspils).
Próby sprzeciwu ze strony łotewskiej nie zdały się na nic. Radziecko-łotewski „układ o wzajemnej pomocy” podpisany został 5 października 1939 roku. W czasie przyjęcia zorganizowanego z tej okazji Stalin wznosząc toast oświadczył, że może dać „słowo honoru bolszewika”, iż Związek Radziecki dotrzyma swych obietnic i ściśle przestrzegając układu nie będzie się mieszał w wewnętrzne sprawy Łotwy.



Rozprawa z Litwą
Ostatnia w kolejności była Litwa. Gdy tylko przywódcy na Kremlu uporali się z Łotwą, zwrócili się do niej. Jako przynętę ofiarowali Wilno z najbliższą okolicą. Powiadomiono o tym ministra spraw zagranicznych Juozasa Urbsysa. Jednocześnie Stalin ujawnił wobec niego — a była to widoczna z jego strony metoda „epatowania szczerością” — treść tajnego porozumienia z Niemcami z 28 września 1939 roku w części dotyczącej Litwy. Urbsys dowiedział się wówczas, że większa część Litwy przypadnie ZSRR, a wąski pas nadgraniczny — Niemcom. „Próbowałem protestować przeciwko takiemu podziałowi niepodległego państwa” — pisze Urbsys. Stalin był jednak niewzruszony. Nalegał na podpisanie „paktu o wzajemnej pomocy”, przewidującego wprowadzenie radzieckich baz wojskowych na Litwę. Urbsys miał zaprzeczać, wykrzykując, że „to będzie okupacja Litwy”. Stalin miał na to oświadczyć, że podobnie mówili z początku i Estończycy, i dalej wywodził, że „Związek Radziecki nie myśli zagrażać niepodległości Litwy”. Wprowadzone do Litwy wojsko ZSRR będzie dla niej gwarancją, że Związek Radziecki obroni ją w razie napaści.
Rząd litewski próbował się sprzeciwiać. Dramatyczne rokowania przewlekały się przez trzy dni. Wreszcie nie widząc znikąd pomocy musiano skapitulować. Odnośny układ podpisany został 10 października.
W ciągu października 1939 roku jednostki Armii Czerwonej zajęły wyznaczone im bazy. Życie w państwach bałtyckich po tych wstrząsach zdawało się powracać do normalności. Żołnierze radzieccy przyjeżdżali do swych miejsc postoju wytyczonymi trasami, ale unikali kontaktów z miejscową ludnością. W bazach prowadzili zamknięte życie.
Przemawiając na sesji Rady Najwyższej 31 października 1939 roku Mołotow nawiązał do układów zawartych z rządami państw bałtyckich. „Układy te — mówił — mają na celu wzmocnienie pokojowej, sąsiedzkiej współpracy narodów. Będziemy przestrzegać zawartych układów sumiennie i dokładnie, gdyż opierają się one na wzajemności i możemy oświadczyć, że wszelkie pomówienia o sowietyzację krajów bałtyckich leżą tylko w interesie naszych wrogów”.
Strona radziecka nie poskąpiła i innych manifestacyjnych „gestów przyjaźni” i słów uspokojenia kierowanych do rządów i społeczeństw państw bałtyckich. Na początku grudnia 1939 roku złożył wizytę w Moskwie dowódca armii estońskiej generał Johann Laidoner. 7 grudnia przyjął go na Kremlu Stalin. Wznosząc toast za zdrowie gościa oraz za przyjaźń estońsko — radziecką, zapewnił ponownie, że układy będą dotrzymane.
Również i z drugiej strony nie zabrakło oświadczeń, podkreślających pomyślnie układające się stosunki, zawierających zapewnienia, że państwa bałtyckie przestrzegać będą podjętych wobec ZSRR zobowiązań.
Jednak nie wygasły ukrywane obawy. Minister Urbšys tak to wspomina: „Nastroje uspokoiły się. Życie biegło swym torem. Ale mocnego przekonania, że i druga strona trzymać się będzie postanowień układu, mówiących o prawach suwerennych i nie mieszania się w sprawy wewnętrzne, w głębi serca nie mieliśmy ani my, ludzie stojący u władzy, ani zwykli obywatele”.
Wkrótce okazać się miało, jak uzasadnione to były obawy, jak przewrotnymi i niewiarygodnymi partnerami byli kremlowscy przywódcy. 10 maja 1940 roku wojska niemieckie przystąpiły do wielkiej ofensywy na froncie zachodnim. Jej tempo i rzucające się w oczy sukcesy poważnie zaniepokoiły Stalina. Liczył na długotrwałą, wyczerpującą wojnę na zachodzie. Teraz stawał wobec perspektywy szybkiego zwycięstwa Niemiec. Uznał, że korzystając z zaangażowania jeszcze sił niemieckich we Francji, należy ostatecznie zająć ziemie, które przypadły mu w następstwie podziału Europy, dokonanego w spółce z Hitlerem i utwierdzić tu swe panowanie. Dotyczyło to przede wszystkim państw bałtyckich.

CDN
Piotr Łossowski