Facebook
Bunt Młodych Duchem
Książki polecane:
Licznik odwiedzin:
Dzisiaj: 36
W tym miesiącu: 250
W tym roku: 18160
Ogólnie: 299058

Od dnia 21-09-2006

Bunt Młodych Duchem

Wspomnienia kowieńskie Jerzego Dowgirda cz. 6

Autor: Jerzy Dowgird
06-02-2017

Zima 1943 r. – wiosna 1944 na Kowieńszczyźnie (cz. 6 wspomnień)
W lutym 1943 roku Gestapo ponownie aresztowało 13 Polaków w Kownie, przeważnie z przedwojennego harcerstwa. Byli to:  Halina Jaguczańska, Jadzia Konarska, Honorata Ignatowicz, Romualda Jankowska-Markiewicz, Lusia Łapińska,  Jadzia Marcinkiewiczówna Wanda Martyszewska, Łucja Minejkówna, Ala Rutkowska, Zygmunt Rutkowski, Janka Stankunowiczówna, Janka Klimontowiczówna, Romek Klonowski,
Ta grupa aresztowanych została zwolniona z więzienia po kilku tygodniach pobytu.
Po tak licznych aresztowaniach Polaków w Kownie, szczególnie wśród młodzieży harcerskiej, pozostali na wolności członkowie AK Obwodu Kowieńskiego musieli przejąć dotychczasową działalność podziemną grupy harcerskiej, jak również pomagać ukrywającym się przed areaztowaniami Polakom. W tym okresie cały ciężar działalności kowieńskiego obwodu AK spoczywał na Mieczysławie Raczkowskim i drużynie Wacka Jurewicza oraz „skrzynkach” konspiracyjnych.
Prawdopodobnie 1 marca 1944 roku na dworcu kolejowym w Wilnie zestali aresztowani przez policjantów i doprowadzeni na komisariat Mietek Raczkowski, Edward Chmielewski i (?) Rutkowski, którzy przyjechali z Kowna do partyzantki wileńskiej. Cała trójka próbowała uciec, ale ucieczka się udała jedynie Mietkowi Raczkowskiemu. Chmielewskiego i Rutkowskiego Niemcy ujęli ponownie.
Wiosna 1944 r.
1 marca 1944 nastąpiły aresztowania wśród naszych aktywistów – działaczy AK Okręgu Kowieńskiego w Wilnie. 1 marca aresztowano:
1/ w mieszkaniu Wojtkiewiczów – ojca Witolda Wojtkiewicza – jedna ze „skrzynek” Podokręgu „Litwa Kowieńska”, ps. „Młynarz” i jego trzy córki Lilkę, Teresę i Wandkę, Janusza Strawińskiego i Romka Hajkowskiego, męża Marysi Stawskiej, który jechał do partyzantki, oraz Helę Raczkowską, która trafiła do „kotła” zorganizowanego przez Niemców po aresztowaniu w dniu 1 marca.
2/ W mieszkaniu Mickiewiczów – szefa łączności Podokręgu – Hipolita Mickiewicza ps. „Adam”, Hankę Mickiewiczową, żonę Hipolita, Juliana Iwaszkiewicza – łącznika inspektoratu Podokręgu, który jechał do partyzantki wileńskiej (przy aresztowanym Iwaszkiewiczu Gestapo znalazło pistolet). Wincentego Chrząszczewskiego „Kruka” – inspektora d/s wojskowych Podokręgu.  Z aresztowanych w Wilnie naszych Polaków – Lilka i Wandka Wojtkiewiczówny zostały zwolnione po kilku tygodniach z Gestapo do domu.
Aresztowani przeszli bardzo ciężkie badania. Najbardziej torturowany był Hipolit Mickiewicz, który jednak nikogo nie wydał. Hipolit mówił mi około 1985/86 roku, że często w czasie badań – szczególnie wieszania za ręce związane do tyłu i bicia – był na granicy wytrzymałości i twierdził, że w jego przekonaniu, nie można potępić łudzi, którzy zdradzili tajemnicę, jeżeli byli torturowani.
Będący na wolności Adam Dowgird szczęśliwie znalazł dojście do kompetentnych wileńskich gestapowców i za wysoką łapówkę 20 tys. marek, uzyskanych od „Wilka” otrzymał obietnicę, że Gestapo aresztowanych nie rozstrzela, ale zostaną oni odesłani do obozu w Prowieniszkach. Zostali oni jednak przesłani do obozu w Niemczech na granicy francuskiej.
3 marca 1944 roku „Saugumas” na polecenie Gestapo przeprowadziło na terenie Kowna bardzo bolesne dla Obwodu Kowieńskiego AK aresztowania małżeństwa Wacława i Muszki Jagminów oraz siedmiu chłopców z drużyny Jurewicza. Byli to: Wacek Jurewicz, ps. „Alfred”, vel „Józef”, vel „Nowy”, który w brawurowy sposób uciekł z budynku Gestapo. Andrzej Żemajtis, Piotr Minejko, Stanisław Dyrda, Leonard Jurewicz, Stanisław Łabuński, Franciszek Olszewski.
Grupa aresztowanych w Kownie po pewnym czasie badań została przewieziona na dalsze badania do więzienia w Wilnie. Jedynie Franek Olszewski został wypuszczony na wolność w momencie przewożenia reszty naszych chłopaków z Kowna do Wilna. Wacek Jurewicz jest całkowicie przekonany, że aresztowania przeprowadzono dzięki pomocy agenta „Saugumy” Franka Olszewskiego. Dowody współpracy Olszewskiego z „Saugumasem” podaje Wacek w swoich wspomnieniach. Dalsze losy aresztowanych w Wilnie i Kownie są wspólne. Z wileńskiego więzienia zostają przewiezieni do obozu w Prowieniszkach, a następnie do obozu w Niemczech nad granicą francuską. W obozie niemieckim zginęli: Andrzej Żemajtis, Piotr Minejko, Stanisław Dyrda i Janusz Strawiński, który uciekł z obozu, ale został złapany przez Niemców. Pozostali członkowie tej grupy zostali wyzwoleni przez zachodnich aliantów w 1945 roku.
Jedynie „Wincenty” Chrząszczewski przeżył inny los w więzieniu niemieckim. W pierwszych dniach po aresztowaniu „Wincenty” był w sposób brutalny przesłuchiwany przez „Saugumas”, ale po paru dniach badania „Wincentego” przejęło „Gestapo”, które już wiedziało, że Chrząszczewski jest jednym z przywódców Wileńskiego AK i rozpoczęło z nim w bardzo kulturalny sposób prowadzić śledztwo, a następnie zaproponowało Chrząszczewskiemu, że zwolni go z więzienia pod warunkiem, że „Wincenty” pomoże Niemcom nawiązać kontakt z „Wilkiem”.„Wincenty” oświadczył, że nie ma możliwości nawiązać kontaktu z „Wilkiem”, pomimo to Niemcy traktowali go nadal poprawnie. Po pewnym czasie zesłali „Wincentego” do obozu w Prowieniszkach, z którego to obozu udało mu się uciec w momencie zbliżania się ofensywy radzieckiej. CDN
Jerzy Dowgird